Leśny biwak – jak go przygotować przy najmniejszej ingerencji w ekosystem.
Wpisany przez Administrator    środa, 07 października 2020 00:00   

Podczas wakacji filia GCKiB w Stolcu zorganizowała dla młodzieży szkolenie przedstawiające podstawy bushcraftu, czyli biwakowania. Obiecaliśmy Wam trochę więcej informacji. Warsztat przeprowadził Pan Ryszard Czeraszkiewicz.

"Nasi przodkowie opierali swoją egzystencję na mądrym korzystaniu i poszanowaniu lasu. Praktycznie kontynent europejski, niemal w całości pokrywały lasy liściaste, z niewielką domieszką drzew iglastych. Wszystkie osady rozwijały się dopiero tam, gdzie udało się wyciąć drzewa i zmienić fragment lasu w polanę. Dzisiaj tereny leśne pełnią rolę ochronną dla krajobrazu i jest ich znacząco mniej jak przed wiekami. Jednak czujemy związek z naszymi przodkami i chętnie wracamy do pierwotnych zachowań, lubimy pobyt przy leśnym ognisku.

Nasz leśny biwak to prosty i mało skomplikowany sposób na pobyt przyrodnika w ekosystemie, bez pozostawiania śladów cywilizacji. Szukamy ostępu, gdzie rośnie choćby grupa świerków, w pobliżu jest woda. Przynosimy niezbędne rzeczy w plecaku, wszystko co potrzebne do rozpalenia ognia i przeżycia jednej (lub kilku) nocy.

Rozpalenie ogniska: zbieramy leżące suche fragmenty drzew grubsze i cieńsze, przecinamy na elementy o długości 40-70 cm. Grubsze gałęzie przepoławiamy na 2 lub 4. Jeśli jest możliwość, to wycinamy stojącą suszkę (sosna, świerk, buk). Można to zrobić używając dobrej jakości siekiery, ważącej ok. 1600 g. Suchy, wycięty pień przerąbujemy na fragmenty o długości podanej wyżej. Miejsce ogniska oczyszczamy z igliwia i ściółki do mineralnej ziemi. Układamy podwaliny, czyli 2-3 klocki, pomiędzy które wkładamy rozpałkę. Rozpałka to kora brzozowa, lub bardzo drobny, suchy chrust świerkowy (albo smolne szczapy z żywicznego pnia sosny). Zapalamy rozpałkę, nakładając cienkie suche gałązki, lub szczapy drobno połupane. Ma być sporo tlenu, zanim położymy na młodym ogniu więcej gałęzi, a następnie przerąbane polana. Stabilizujemy ognisko okładając je grubszymi polanami, które stanowią główny magazyn żaru oraz rusztowanie dla kuchni przez najbliższe godziny. Pamiętajmy, żeby ognisko nie było rozpalone pod okapem nisko wiszących gałęzi, dostosowujemy zatem wysokość ognia. Obok ogniska gromadzimy zapas opału na czas naszego pobytu. Niech to będzie zbiór polan oparty o pień drzewa, żeby nie przeszkadzało nam w poruszaniu i wyglądało schludnie.
Zakładamy, że biwak przyrodnika odbywa się bez użycia namiotu. Legowisko przygotowujemy obok ogniska, w oddaleniu 1,5 metra. Szukamy suchej ściółki pod świerkami, układamy „materac” z suchych liści i gałązek świerka z igliwiem – najlepszy sposób na izolację od wilgoci. Na tym kładziemy koc lub karimatę. Zadaszenie to pałatka lub plandeka na wymiar. Rozciągamy ją na lince napiętej między pniami drzew. Zadaszenie mocowane szpilkami do ziemi, stanowi ażurową, ale skuteczną ochronę przed deszczem, daje poczucie przytulności. Taki sposób na biwak gwarantuje maksymalną dyskrecję oraz kontakt z zapachem i głosami natury.
Kuchnia biwakowa ogranicza się do zagotowania wody na ułożonych polanach w ognisku. Wodę zdobywamy w strumieniu, stawie, sadzawce. Po przegotowaniu jest gwarancja usunięcia wszelkich drobnoustrojów i substancji organicznych. Zaparzamy kawę zbożową lub dobrą herbatę, najlepiej z dodatkami owoców. Do siadania korzystamy z grubych pni, oraz dla wygody podkładamy gałązki świerkowe z igliwiem. Podstawowym sprzętem, dzięki któremu organizujemy sobie pobyt jest dobrej jakości nóż, kilka metrów linki lub sznurka, dodatkowe naczynia do gotowania potrawy. Wszystko musi się zmieścić w jednym plecaku, także worki do zabrania odpadów.

Kierujemy się podstawowymi zasadami:

1. miejsce i czas na biwak nie może być kolizyjne z wartościami przyrodniczymi.
2. zachowujemy się minimalistycznie w kwestiach komfortu, nastawiając na kontakt z przyrodą. Jak człowiek pierwotny, starajmy się być leśnym duchem a nie ignorantem.
3. wykorzystujemy maksymalnie surowce znalezione na miejscu, nie przynosimy elementów plastikowych ani chemicznych.
4. nie pozostawiamy żadnych odpadów, ślad po nas to tylko odrobina popiołu i wióry drewniane.
5. nie wycinamy nic poza nasze potrzeby, nie uszkadzamy gałęzi ani pni drzew.
6. dbamy o bezpieczeństwo pożarowe, sprawdzamy wielokrotnie ściółkę wokół ogniska.
7. żadnych odpadów nie pozostawiamy ani nie spalamy w ognisku. Cokolwiek by zostało zużyte i nie pochodzi z lasu, zabieramy z sobą i wyrzucamy do pojemników.
8. warto być w kontakcie z leśnikami lub gospodarzami terenu. Jeśli nasz biwak jest kilkudniowy, powinniśmy poinformować gospodarzy."

Ryszard Czeraszkiewicz

Szczeciński Klub Przyrodników



wprowadził: administrator