Biblioteka Mierzyn
Finałowa 5-tka konkursu na misia!
Wpisany przez Administrator    czwartek, 10 grudnia 2020 00:00   



Finałowa piątka Konkursu z okazji Dnia Pluszowego Misia.

Jakiś czas temu za pośrednictwem Mediów Społecznościowych ogłosiliśmy konkurs plastyczny z okazji Dnia Pluszowego Misia. Cieszymy się, że część z Was wzięła w nim udział i przysłała nam własnoręcznie wykonane prace. Jak sami widzicie, każdy z Misiów jest niepowtarzalny. Piękny i oryginalny. Nadziwić się nie mogą temu nasze biblioteczne pluszowe Misie. Jeden bardzo tęczowy, drugi kartonowy a kolejny super kredkowy.

Za wszystkie bardzo dziękujemy, a już szczególnie Matyldzie, Hani, Ignacemu, Alanowi i Antoniemu. To na Was czekają w bibliotece nagrody. Możecie je odebrać od 8 do 18 grudnia tego roku w filii bibliotecznej w Mierzynie, ul. Welecka 5, w godzinach otwarcia biblioteki. Może dacie się wówczas też namówić na dłuższą przygodę z biblioteką.

Bibliotekarz: Edyta Sztylc

wprowadził: Administrator

 
Zimowe i świąteczne książki w bibliotece
Wpisany przez Administrator    czwartek, 10 grudnia 2020 00:00   

Grudzień jest miesiącem, w którym największym powodzeniem wśród żeńskiego grona czytelników cieszą się powieści zimowe i świąteczne. Dlatego też każdego roku przybywa ich w naszej bibliotece. Do ich grona kilka dni temu dołączyło właśnie kolejnych kilkanaście takich książek. 

Cześć z nich prezentujemy państwu na załączonym filmie. Znacznie więcej jednak znajdziecie ich, odwiedzając nasze placówki lub przeglądając katalog elektroniczny KATALOG Tam też możecie rezerwować sobie książki, by potem już tylko odebrać w bibliotece przygotowany dla Was książkowy pakiet. 

Życzymy Wesołych Świąt i zaczytania się w książkach pełnych magii.



Bibliotekarz: Edyta Sztylc

wprowadził: Administrator

 
Wciąż się zmieniamy. GCKiB filia Mierzyn zaprasza.
Wpisany przez Administrator    piątek, 04 grudnia 2020 00:00   



W ostatnich miesiącach filia biblioteczna w Mierzynie przeszła pewne przeobrażenia. Mamy nadzieję, że nowe i odświeżone sale przysłużą się naszym czytelnikom. Podobnie zresztą, jak i nowe przestrzenie dla nich. Zmieniło miejsce wejście główne do biblioteki, które teraz mieści się po prawej stronie budynku (to te oszklone drzwi). Mamy też nową salę główną, dużą i przestronną, w której czekają na was nowości i chyba najbardziej popularna w wśród czytelników w ostatnich latach literatura polska.

Tuż za nią wygospodarowaliśmy kawałek przestrzeni dla młodego czytelnika, w której znalazły się powieści dla nastolatków oraz całą gamą książek fantastycznych. Tuż pod ręką są też lektury i przytulny kącik do czytania. Tym sposobem swoje królestwo mają też pozostałe dzieci. W nim nie brakuje nie tylko rzędu kolorowych książek, ale i wielu innych atrakcji, w tym gier, puzzli i licznych zabawek.

Pozostała część literatury (dla dorosłych oraz literatura popularnonaukowa) również zyskały nieco więcej przestrzeni, co pozwoli nam ją nieco efektywniej eksponować, by kusić nią czytelników. Zwłaszcza że wciąż przybywa nam nowości, a wam apetyt na nie wcale nie słabnie.

Została też odnowiona sala warsztatowo-szkoleniowa. Piękna, czysta, w stonowanych barwach, która zaprasza w swoje progi. Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mieli okazję się w niej spotkać. Przed nami przecież ferie zimowe i warsztaty dla dzieci, kolejne spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki i chętni autorzy, by nas odwiedzić. A wszystko to z myślą o wygodzie naszych czytelników.

W rezultacie mamy do dyspozycji pięć sal bibliotecznych. Jedna z nich zagospodarowana typowo z myślą o małym czytelniku, w którym znajduje się kącik malucha i wypożyczalnia dziecięca. Kolejna, to klasyczna czytelnia, w której z powodzeniem można organizować wszelkiego rodzaju spotkania, szkolenia i warsztaty. Pozostałe trzy sale obfitują w regały pełne książek, czyli kilkanaście tysięcy woluminów, które czekają na Państwa w naszej bibliotece.

Autor: Edyta Sztylc

autor: administrator

 
Pomysł na prezent mikołajkowy
Wpisany przez Administrator    czwartek, 03 grudnia 2020 00:00   



Wyobraźcie sobie zaśnieżone miasteczko w przed dzień Świąt Bożego Narodzenia i stary dom, w którym nawet schowek na szczotki został odpowiednio udekorowany. Delikatnie opadające białe płatki śniegu oraz dwójkę dzieci – dziesięcioletniego chłopca i dziewczynkę – którzy pełni radości bawią się ze sobą. Duży i piękny dom, do którego Hedvig zaprosiła swego nowego przyjaciela, wprost zachwyca. Julian jest oczarowany dekoracjami i atmosferą, która panuje w tym domu. Niestety jego rodzina daleka jest od świątecznej atmosfery. Są nawet chwile, w których podejrzewa, że jego rodzice zostali podmienieni. Kiedyś radośni, pełni życia, dziś wydają się nieobecni i zagubieni. Przestali nawet zwracać uwagę na własne dzieci i ich słowa. W domu chłopca jest zwyczajnie smutno.

Mimo różnic, jakie dzielą Juliana i Hedvig, każde z nich skrywa w sobie trudną historię. Ból i tęsknotę, o których nie jest łatwo im mówić. Być może to właśnie to sprawiło, że połączyła ich tak silna więź i przyjaźń, która nie zawsze też i okazuje się łatwa.

W tej historii występuje jeszcze jedna bardzo ważna postać. To tajemniczy starzec, który skrada się pod domem dziewczynki. Hedvig nie chce o nim opowiadać, co jeszcze bardziej potęguje ciekawość chłopca. Staje się to jednocześnie impulsem do rozwikłania największej z tajemnic tej historii.

Do "Śnieżnej siostry" prócz pięknej historii wkrada się również odrobina magii, bez której każda opowieść wigilijna nie byłaby pełną. Autorowi z powodzeniem udało się też oddać atmosferę tajemniczości i odrobiny strachu.

„Śnieżna siostra” przypomina o wartościach uniwersalnych. O prawdach, które nie ominą żadnego człowieka. Budzi nadzieję i uczy czerpać radość nawet w najtrudniejszych chwilach życia. Odważna i ponadczasowa historia, która zapada w sercu. Opowieść, do której będzie się chciało wracać każdego roku – choćby dla samego przypomnienia sobie, czym jest miłość i szczęście.

Ta prosta opowieść wywołuje też wiele wzruszeń. Z fabułą zaś doskonale harmonizują ilustracje – od których trudno oderwać wzrok – nie mówiąc już o samej okładce. Ta książka jest wprost bajecznie piękna. A gdyby dodać jeszcze do tego odrobinę świątecznego zapachu — przypuszczam — oczaruje najbardziej opornych wobec słowa pisanego. Dzieci ją pokochają, pokochają ja dorośli – pokochałam ją ja.

Bibliotekarz: Edyta Sztylc

wprowadził: Administrator

 
Bibliotekarz poleca: Sweetland.
Wpisany przez Administrator    piątek, 20 listopada 2020 00:00   



Przed Państwem kolejna książka, którą mocno polecam. Zresztą nie tylko tę powieść Michaela Crummeya -nowofundlandzkiego poety i prozaika. Minęło siedem lat, odkąd ukazała się w polskim przekładzie pierwsza jego powieść. Te informacje dotarły jednak do mnie dopiero niedawno, w chwili, gdy moim oczom ukazała się powieść "Bez winy".

"Sweetland" - to jedna z pierwszych powieści, które miałam okazję przeczytać. I z pewnością nie ostatnia. Warto również dodać, iż to właśnie ta powieść została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 na portalu Lubimy Czytać w kategorii literatura piękna. Po zapoznaniu się z nią wcale mnie to nie dziwi, bo i ja jestem nią oczarowana. Powieścią, która uzależnia, która trzyma w szponach swojego niepowtarzalnego klimatu, a której osobliwy wręcz i nieco melancholijny rytm naznaczony jest swoistym urokiem podglądania cudzej intymności. Stosunkowo chłodna zaś narracja i cięty język jej bohaterów wydają się, być jej nieodzownym elementem, bez którego autorowi nie udałoby się odtworzyć specyfiki życia odosobnionych społeczności.

W tej historii wyjątkowej wydaje się, być niemal wszystko. Począwszy od stylu, aż po każdego z jej bohaterów. Jedyne czego w niej nie znajdziemy to wartkiej akcji, ale też i nie tego się spodziewałam, sięgając po nią. To zbyt prawdziwa opowieść, by sztucznie wplatać w nią komercyjne wątki. Mimo to życie mieszkańców niewielkiej osady na wyspie Sweetland fascynuje, a w szczególności jej główny bohater Moses Sweetland — emerytowany latarnik uparcie sprzeciwiający się opuszczeniu ukochanej wyspy. Człowiek przekorny, który za nic ma konwenanse. Te ostre zaś i niepozowane ujęcie losów kilkunastu osób, wbrew pozorom okazuje się jedną z najważniejszych prawd o świecie, w której to losem człowieka i jego nawet już ugruntowanym poczuciem tożsamości kieruje drugi człowiek, prawo i natura.

Aż trudno uwierzyć, że tej prozy nie miałam dotąd okazji poznać, a jeśli wszystkie pozostałe książki są tak dobre, jak ta, to tylko się cieszyć. Koniecznie zwróćcie uwagę na powieści Michaela Crummeya. które są już dostępne w filii bibliotecznej w Mierzynie.

Wydawnictwo Wiatr od Morza

#polecane #bigbook

Bibliotekarz: Edyta Sztylc

wprowadził: Administrator

 
Bibliotekarz poleca: Rebeka.
Wpisany przez Administrator    środa, 18 listopada 2020 00:00   



"Rebeka " Daphne Du Maurier to bez wątpienia swoiste arcydzieło. Nic więc dziwnego, że sam Stephen King czerpał z niej inspiracje, a Alfred Hitchcock sfilmował. Tymczasem pojawiła się ekranizacja powieści z Lily James, Armiem Hammerem i Kristin Scott Thomas, która jest już dostępna na platformie NETFLIX. Zanim jednak ktokolwiek zasiądzie przed ekranem, niech najpierw przeczyta powieść, której fenomenu nic nie jest w stanie przebić. Tym bardziej, że film nie pokrywa się w stu procentach z powieścią, co pozbawia go wielu walorów, które znajdziecie właśnie w książce. To ona i tylko ona jest w stanie w pełni przekazać nam obraz literackiej rzeczywistości. Rozsmakować nas w posiadłości Manderley i dać upust własnej wyobraźni. Przenieść w czasie. Oddać relacje społeczne, w tym także te damsko-męskie z początków minionego wieku.

Rzecz dzieje się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Nieśmiała dziewczyna, dama do towarzystwa pewnej bogatej damy, poznaje przystojnego Maxima de Wintera. Uczucie, które wkrótce zrodziło się pomiędzy dwojgiem bohaterów, przybiera na sile każdego dnia, i kończy się ślubem. Sielanka młodej pani Winter kończy się jednak wraz z przybyciem do rodzinnej posiadłości małżonka. Do Manderley. Tu czeka na nią zderzenie rzeczywistością, o której nie miała pojęcia. W której trudno jest się jej odnaleźć. Nie sprzyja jej nawet służba. Gospodyni zaś posiadłości — pani Danvers, darzy ją wręcz jawną niechęcią. Nawet Maxim wydaje się, być tu zupełnie innym człowiekiem, a duch jego pierwszej żony - Rebeki — wciąż panoszy się po domu. Młoda, niepewna siebie, zahukana, nieporadna, i przerażona wręcz pani na Manderley usiłuje zrobić wszystko, by walczyć z tą przerażającą legendą. Z kobietą, która nawet po śmierci jest dla niej zagrożeniem. Ale czy oby na pewno?

Niezależnie jednak od fabuły powieści, która jest jedną z zalet, po książkę warto sięgnąć również:

Dla jej stylu stylu. Magii słowa, które uwodzi i wnika w czytelnika, perfekcyjnie oddając emocje jej bohaterów.
Dla niemal gotyckiego klimatu, w którym wątek małżeński ma wyjątkowy smak.
Dla miłości, niewinnej i delikatnej.
Dla tajemnicy, która oplata nas niczym sieć.
Dla skrajnych emocji, których nie brak.
Manipulacji na miarę mistrza grozy.
I wreszcie dla jej męskiego bohatera i kobiety, zdeterminowanej, wyciekłej i zaciekle walczącej o miłość, której metamorfoza dokonuje się niemal na naszych oczach.
Książka już wkrótce pojawi się w zasobach naszej biblioteki.

Bibliotekarz: Edyta Sztylc

wprowadził: Administrator

 


Strona 4 z 32